wtorek, 14 kwietnia 2009

My, naród polski

My katolicy wiemy, że jesteśmy istotami duchowo cielesnymi. Każdy z nas jest nieśmiertelny, co prawda na pewien czas umiera nasze ciało, ale jest to stan przejściowy, właściwie nienormalny spowodowany grzechem pierworodnym. Nasza godność wynika z naszego przeznaczenia do szczęścia wiecznego jako dzieci Boga.

Aby jednak osiągnąć cel nadrzędny jakim jest życie wieczne musimy najpierw godnie przeżyć życie ziemskie, i tu dochodzimy do roli narodu. Naród podobnie jak rodzina jest bytem pierworodnym pochodzącym od Boga, którego zasadności istnienia nie można podważać. To w narodzie gromadzi się i procentuje dorobek kulturalny wieków, życia, walki, trudów, cierpień, szczęścia milionów ludzi. Naród jest skarbnicą ideałów, dążeń, osiągnięć wielu pokoleń. Dlatego rozkwit człowieczeństwa wszystkiego co w nas najlepsze może nastąpić jedynie w narodzie. Człowiek wychowany w oderwaniu od spuścizny narodowej staje się duchowym kaleką. Ułomność duchowa szczególnie jest widoczna u naszych dzieci. My jako rodzice przyzwoliliśmy, aby w miejsce etyki katolickiej wszczepiono im etykę owsiakowszczyzny - "róbta co chceta", perfidnie przemycaną pod płaszczykiem filantropi.

Ochroną przed tego typu destrukcyjnymi działaniami jest rozwój nacjonalizmu narodowego. Nacjonalizm podobnie jak wiele innych ważnych słów zostało ograbione z prawdziwego znaczenia przez ideologów wyborczej. W prawdziwym słowa tego znaczeniu nacjonalizm to poszanowanie indywidualności i godności narodu, przyznanie mu pełnych praw do życia i rozwoju z równoczesnym poszanowaniem innych narodów. Naród podobnie jak człowiek ma swoją psychikę, swój sposób myślenia i odczuwania. Podobnie też jak człowiek powinien się doskonalić, dbać o rozwój własnych cech indywidualnych, pielęgnować odrębność, kultywować charakterystyczne cechy narodu. Piękno bowiem polega na różnorodności i tylko różne w swym pięknie i bogactwie kulturowym narody mogą stworzyć szczęśliwą ludzkość.

Dzisiejsza czerwona Unia Europejska pod przewodnictwem szowinistycznych Niemiec jest dokładnym zaprzeczeniem idei nacjonalistycznej. Głównym celem ideologów unijnych jest rugowanie świadomości narodowej i zastąpienie jej utopijnym kosmopolityzmem. W tym miejscu warto przytoczyć słowa wybitnego znawcy cywilizacji Feliksa Koniecznego: "Dla cywilizacji łacińskiej absurdem jest zrzeszenie ponadnarodowe, a beznarodowe tendencje godzą w samo serce istnienia cywilizacji łacińskiej".

Dla narodu polskiego, który od początku swego istnienia cały swój byt opiera na cywilizacji łacińskiej obecny kierunek przemian unijnych stanowi śmiertelne zagrożenie. W obecnej sytuacji nie możemy jako naród zajmować biernej postawy. Papież Pius X mówi wprost: "Główną siłą ludzi przewrotnych jest tchórzliwość i słabość ludzi prawych, a miękkość chrześcijan przygotowuje grunt pod panowanie szatana". Katolik musi pamiętać, że nie wolno mu kochać wszystkich jednakowo tak jak nauczają ateistyczni sentymentaliści. Miłość ewangeliczna to miłość uporządkowana. Najpierw najwięcej mamy kochać Boga, potem mamy miłować siebie samego i wreszcie bliźniego swego jak siebie samego, ale w kolejności - poczynając od najbliższych.

Podobna zasada stopniowania miłości odnosi się do narodu. Naród powinien przede wszystkim dbać o własne dobro, swój rozwój i rozkwit. Miłość ta upoważnia do obrony życia, a nawet wojny. Godząc się dzisiaj na duchowe i materialne ograbianie narodu musimy zdawać sobie sprawę, że działamy w sprzeczności w duchem Ewangelii. Historia uczy nas, że Polska przeżywała największy rozkwit w okresie żywej wiary. Mając wtedy dobre wyczucie Ewangelii nigdy nie wahaliśmy się używać siły w obronie dobra co zresztą było główną zasadą rycerstwa. Musimy dążyć do tego, aby wszystkie instytucje w Polsce były na usługach narodu, a naród był prawdziwym gospodarzem.

Naród to, przecież wszystkie pokolenia przeszłe, teraźniejsze, i przyszłe. My jako obecne pokolenie nie możemy pozwalać, aby w dowolny sposób rozporządzano ziemię ojczystą i jej bogactwami kulturalnymi. Każde pokolenie, które zarządza ma obowiązek strzec całości ojcowizny, powiększać ją i bogacić, aby w tym stanie przekazać następnym pokoleniom. Dlatego my naród polski musimy być w Polsce jedynym i wyłącznym gospodarzem. Bo do tego, aby rządzić państwem polskim trzeba nie tylko wiedzy i umiejętności, ale także prawdziwej miłości.

W imieniu Ligi Obrony Suwerenności
Przedstawicielstwo na Region Lublin

Piotr Sławiński
tel. 0-691-561-014
e-mail: pm9los@o2.pl